Jak pisze dr Paweł Radwan na łamach Gazety.pl, pary pragnące zajść w ciążę powinny zgłosić się na badania diagnostyczne po roku regularnego współżycia bez wystąpienia ciąży. W niektórych przypadkach, np., gdy partnerka ukończyła 35 lat, lub, gdy para współżyje rzadko, powinniśmy zgłosić się na badania przed upływem roku. Artykuł ten opisuje jakie badania są przeprowadzane i dlaczego badaniu powinien poddać się również mężczyzna. Polecamy!
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Poznaj naturalne metody wspomagania płodności. Jeżeli chcesz zajść w ciążę, lub chcesz wiedzieć, co wpływa na płodność kobiety i mężczyzny, ten blog jest dla Ciebie. Opisujemy zasady żywienia, suplementy diety, preparaty i narzędzia, które wspomagają płodność i zwiększają szansę na poczęcie. Czerpiemy z najnowszych wyników badań naukowych oraz renomowanych publikacji medycznych.
czwartek, 24 listopada 2011
niedziela, 30 października 2011
Stres a Płodność: Faza (4) Poowulacyjna
Na cykl miesiączkowy kobiety składają się cztery fazy: (1) menstruacja, (2) faza przedowulacyjna, (2) owulacja, (4) faza poowulacyjna. Dziś opiszemy jak spokojnie (i owocnie) przebyć fazę poowulacyjną.
Dni następujące po owulacji, a przed wystąpieniem miesiączki to faza potencjalnej implantacji, czyli etap, w którym powstały w wyniku zapłodnienia embrion zagnieżdża się w wyściółce macicy. Dla kobiet pragnących zajść w ciążę jest to czas oczekiwania, który wiąże się z niepokojem i poczuciem bezsilności, narastającym wraz ze zbliżającą się data spodziewanej miesiączki.
Coraz więcej badań naukowych dowodzi, że procesy myślowe mają znaczący wpływ na naszą fizjologię (1,2), a skoro tak, warto jest wykorzystać potęgę naszego umysłu aby wspomóc proces zapłodnienia i implantacji.
Dlatego, obok codziennej praktyki medytacyjnej, proponujemy następującą wizualizację:
Usiądź wygodnie na stabilnym krześle, tak, aby obie stopy dotykały podłoża. Weź głęboki wdech, napełniając powietrzem całą jamę brzuszną. Nabierając powietrza, wyobraź sobie, jakbyś wypełniała swoje ciało światłem.
Wypuść powietrze, wciągając jednocześnie brzuch. Wydychając, wyobraź sobie, że twój oddech otacza cię światłem.
Oddychaj w taki sposób, aż poczujesz się, jakbyś była pełna światła, i jakby otaczała cię świetlista, głęboka na kilkanaście centymetrów aura.
Skieruj uwagę do wewnątrz ciała, skupiając się na twojej macicy. Wyobraź sobie embrion, który wędruje z jajowodu do macicy i zagnieżdża się w jej wyściółce.
Następnie wyobraź sobie, jak wyściółka macicy dostarcza embrionowi bogatych składników odżywczych.
Teraz skieruj myśli ku swoim jajnikom i wyobraź sobie, jak powstałe z pękniętego pęcherzyka Graafa ciałko żółte wytwarza progesteron, aby podtrzymać ciążę.
Wreszcie, oczami wyobraźni ujrzyj siebie siedzącą pod wodospadem. Poczuj, jak oczyszczająca woda przepływa po tobie i przez ciebie, zabierając ze sobą wszelkie problemy, zmartwienia, i schorzenia.
Gdy będziesz gotowa, otwórz oczy.
Wizualizację tą powtarzaj codziennie, aż do momentu uzyskania pozytywnego wyniku testu ciążowego, lub wystąpienia miesiączki.
Bibliografia
1. Celia H.Y., Chan M.S.W., Ernest H.Y., Ng M.D., Cecilia L.W., et al. (2004). Effectiveness of psychosocial group intervention for reducing anxiety in women undergoing in vitro fertilization: a randomized controlled study. Fertility and Sterility, 85, 339-346.
2. Lemmens, G. M. D., Vervaeke, M., Enzlin, P., Bakelants, E., Vanderschueren, D. et al. (2005). Coping with infertility: a body–mind group intervention programme for infertile couples. Human Reproduction, 19, 1917-1923.
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Dni następujące po owulacji, a przed wystąpieniem miesiączki to faza potencjalnej implantacji, czyli etap, w którym powstały w wyniku zapłodnienia embrion zagnieżdża się w wyściółce macicy. Dla kobiet pragnących zajść w ciążę jest to czas oczekiwania, który wiąże się z niepokojem i poczuciem bezsilności, narastającym wraz ze zbliżającą się data spodziewanej miesiączki.
Coraz więcej badań naukowych dowodzi, że procesy myślowe mają znaczący wpływ na naszą fizjologię (1,2), a skoro tak, warto jest wykorzystać potęgę naszego umysłu aby wspomóc proces zapłodnienia i implantacji.
Dlatego, obok codziennej praktyki medytacyjnej, proponujemy następującą wizualizację:
Usiądź wygodnie na stabilnym krześle, tak, aby obie stopy dotykały podłoża. Weź głęboki wdech, napełniając powietrzem całą jamę brzuszną. Nabierając powietrza, wyobraź sobie, jakbyś wypełniała swoje ciało światłem.
Wypuść powietrze, wciągając jednocześnie brzuch. Wydychając, wyobraź sobie, że twój oddech otacza cię światłem.
Oddychaj w taki sposób, aż poczujesz się, jakbyś była pełna światła, i jakby otaczała cię świetlista, głęboka na kilkanaście centymetrów aura.Skieruj uwagę do wewnątrz ciała, skupiając się na twojej macicy. Wyobraź sobie embrion, który wędruje z jajowodu do macicy i zagnieżdża się w jej wyściółce.
Następnie wyobraź sobie, jak wyściółka macicy dostarcza embrionowi bogatych składników odżywczych.
Teraz skieruj myśli ku swoim jajnikom i wyobraź sobie, jak powstałe z pękniętego pęcherzyka Graafa ciałko żółte wytwarza progesteron, aby podtrzymać ciążę.
Wreszcie, oczami wyobraźni ujrzyj siebie siedzącą pod wodospadem. Poczuj, jak oczyszczająca woda przepływa po tobie i przez ciebie, zabierając ze sobą wszelkie problemy, zmartwienia, i schorzenia.
Gdy będziesz gotowa, otwórz oczy.
Wizualizację tą powtarzaj codziennie, aż do momentu uzyskania pozytywnego wyniku testu ciążowego, lub wystąpienia miesiączki.
Bibliografia
1. Celia H.Y., Chan M.S.W., Ernest H.Y., Ng M.D., Cecilia L.W., et al. (2004). Effectiveness of psychosocial group intervention for reducing anxiety in women undergoing in vitro fertilization: a randomized controlled study. Fertility and Sterility, 85, 339-346.
2. Lemmens, G. M. D., Vervaeke, M., Enzlin, P., Bakelants, E., Vanderschueren, D. et al. (2005). Coping with infertility: a body–mind group intervention programme for infertile couples. Human Reproduction, 19, 1917-1923.
sobota, 1 października 2011
Stres a Płodność: Faza (3): Owulacja
Na cykl miesiączkowy kobiety składają się cztery fazy: (1) menstruacja, (2) faza przedowulacyjna, (2) owulacja, (4) faza poowulacyjna. Dziś opiszemy jak spokojnie przebyć fazę owulacji.
Jeżeli pragniesz zajść w ciążę, faza owulacji jest dla Ciebie wyjątkowo ważnym etapem cyklu, co może się wiązać z dodatkowym stresem. Co możesz zrobić, aby okres ten był pełen spokoju i radości?
Badania naukowe wykazują, że wraz ze wzrostem poziomu estrogenu, hormonu folikulotropowego (FSH), oraz hormonu luteinizującego bezpośrednio przed owulacją, poprawia się ogólne samopoczucie kobiety. Warto o tym pamiętać i cieszyć się dobrą formą.
Wraz ze zbliżającą się owulacją możesz odczuwać zwiększony popęd płciowy – a więc do działania!
Wiele par odczuwa w tym okresie stres związany z presją, „aby tym razem na pewno się udało”. Jak sobie z tym radzić? Po pierwsze, kontynuuj praktykę medytacji. Badania dowodzą, że medytacja bardzo skutecznie redukuje stres, reguluje ciśnienie krwi, metabolizm, oraz gospodarkę hormonalną – czyli wszystkie procesy mające bezpośredni wpływ na zapłodnienie i implantację.
Po drugie, jeżeli postarałaś się zadbać o prawidłowe odżywianie, i relaksację, oraz regularny ruch fizyczny, wiedz, że zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy, aby przygotować organizm na zapłodnienie – możesz więc spać spokojnie.
Przez ok. 4 dni przed datą spodziewanej owulacji, aż do 2-go dnia (włącznie) po jej wystąpieniu warto też zastosować prosty masaż stymulujący jajniki. Masaż ten oparty jest o metodę Dr. Rosity Arvigo (link w j. Angielskim).
1. Umieść czubki palców obu rąk na kości łonowej. Odchyl daleko mały palec każdej dłoni, trzymając pozostałe palce razem. W ten sposób, czubki małych palców znajdą się na wysokości jajników. Przenieś całe dłonie na te miejsca.
2. Mózg steruje wszystkimi procesami naszego ciała, w tym owulacją. Na czas masażu skup więc myśli na tym, aby pomóc jajnikom wytworzyć zdrowy pęcherzyk Graafa.
3. Okrężnymi ruchami każdej dłoni masuj oba jajniki. Rób to tak delikatnie, jakbyś masowała plecy niemowlęcia. Masuj przez 10 sekund, potem przerwij na sekundę, następnie powtórz masaż przez 10 sekund i znów przerwij na sekundę – i tak przez 1-2 minuty.
Jeżeli w trakcie masażu poczujesz dyskomfort, przerwij na dłużej, weź kilka spokojnych oddechów i ponów masaż, tym razem delikatniej. W przypadku ponownego wystąpienia dyskomfortu, przerwij masaż na dobre i spróbuj ponownie po 24 godzinach.
Masaż kontynuujemy w dniu wystąpienia owulacji, oraz przez dwa kolejne dni.
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Jeżeli pragniesz zajść w ciążę, faza owulacji jest dla Ciebie wyjątkowo ważnym etapem cyklu, co może się wiązać z dodatkowym stresem. Co możesz zrobić, aby okres ten był pełen spokoju i radości?
Badania naukowe wykazują, że wraz ze wzrostem poziomu estrogenu, hormonu folikulotropowego (FSH), oraz hormonu luteinizującego bezpośrednio przed owulacją, poprawia się ogólne samopoczucie kobiety. Warto o tym pamiętać i cieszyć się dobrą formą.
Wraz ze zbliżającą się owulacją możesz odczuwać zwiększony popęd płciowy – a więc do działania!
Wiele par odczuwa w tym okresie stres związany z presją, „aby tym razem na pewno się udało”. Jak sobie z tym radzić? Po pierwsze, kontynuuj praktykę medytacji. Badania dowodzą, że medytacja bardzo skutecznie redukuje stres, reguluje ciśnienie krwi, metabolizm, oraz gospodarkę hormonalną – czyli wszystkie procesy mające bezpośredni wpływ na zapłodnienie i implantację.
Po drugie, jeżeli postarałaś się zadbać o prawidłowe odżywianie, i relaksację, oraz regularny ruch fizyczny, wiedz, że zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy, aby przygotować organizm na zapłodnienie – możesz więc spać spokojnie.
Przez ok. 4 dni przed datą spodziewanej owulacji, aż do 2-go dnia (włącznie) po jej wystąpieniu warto też zastosować prosty masaż stymulujący jajniki. Masaż ten oparty jest o metodę Dr. Rosity Arvigo (link w j. Angielskim).
1. Umieść czubki palców obu rąk na kości łonowej. Odchyl daleko mały palec każdej dłoni, trzymając pozostałe palce razem. W ten sposób, czubki małych palców znajdą się na wysokości jajników. Przenieś całe dłonie na te miejsca.
2. Mózg steruje wszystkimi procesami naszego ciała, w tym owulacją. Na czas masażu skup więc myśli na tym, aby pomóc jajnikom wytworzyć zdrowy pęcherzyk Graafa.
3. Okrężnymi ruchami każdej dłoni masuj oba jajniki. Rób to tak delikatnie, jakbyś masowała plecy niemowlęcia. Masuj przez 10 sekund, potem przerwij na sekundę, następnie powtórz masaż przez 10 sekund i znów przerwij na sekundę – i tak przez 1-2 minuty.
Jeżeli w trakcie masażu poczujesz dyskomfort, przerwij na dłużej, weź kilka spokojnych oddechów i ponów masaż, tym razem delikatniej. W przypadku ponownego wystąpienia dyskomfortu, przerwij masaż na dobre i spróbuj ponownie po 24 godzinach.
Masaż kontynuujemy w dniu wystąpienia owulacji, oraz przez dwa kolejne dni.
czwartek, 15 września 2011
Stres a płodność: Faza (2) Przedowulacyjna
Na cykl miesiączkowy kobiety składają się cztery fazy: (1) menstruacja, (2) faza przedowulacyjna, (2) owulacja, (4) faza poowulacyjna. Dziś opiszemy jak redukować stres i maksymalizować dobre samopoczucie przed owulacją.
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Faza przedowulacyjna trwa od momentu zakończenia miesiączki do wystąpienia owulacji. W tej fazie cyklu wzrastający estrogen naturalnie poprawia nastrój i samopoczucie kobiety. Jest to też czas pełen nadziei, bo teraz możesz znowu rozpocząć starania o maluszka. Wiele kobiet odczuwa przyrost energii i zwiększone libido.
Warto na tym etapie każdego dnia wygospodarować godzinę, aby porozkoszować się życiem, spędzić z partnerem trochę spokojnych chwil idąc na wspólny spacer, wycieczkę rowerową, lub romantyczną kolację, a także ciesząc się współżyciem dla samej bliskości z ukochaną osobą i bez presji, aby zajść w ciążę. Emocjonalne korzyści płynące z tych doświadczeń przełożą się na poprawienie jakości pęcherzyka Graafa, z którego w trakcie owulacji uwolni się komórka jajowa.
Tradycyjna Medycyna Chińska proponuje też następujące ćwiczenie, które nie tylko świetnie pomaga wyciszyć nerwy, lecz poprawia ukrwienie i ułożenie macicy, przygotowując ją na implantację. Ćwiczenie to należy stosować tylko w fazie przedowulacyjnej, czyli od zakończenia menstruacji do ok. 1-2 dni przed owulacją.
![]() |
| Rys. 1 |
Uklęknij na podłodze, a następnie oprzyj ciężar tułowia na zgiętych łokciach, tak, aby dolna partia pleców znalazła się pod kątem 45 stopni do podłogi. Oprzyj głowę na przedramionach (patrz Rys. 1). Rozluźnij mięśnie szyi i karku. Oddychając spokojnie, utrzymaj tą pozycję przez ok. 10 minut.
piątek, 5 sierpnia 2011
Stres a płodność: Faza (1) Menstruacja
Na cykl miesiączkowy kobiety składają się cztery fazy: (1) menstruacja, (2) faza przedowulacyjna, (2) owulacja, (4) faza poowulacyjna. W tej serii postów omawiamy strategię redukcji stresu opartą o harmonię z naturalnym rytmem owych faz. Stosując poniższe wskazówki zredukujesz stres, i zmaksymalizujesz rozrodczy potencjał Twojego organizmu. Dziś o menstruacji.
Faza 1. Menstruacja
W tej fazie cyklu organizm usuwa złuszczoną wyściółkę macicy, co objawia się krwawieniem miesięcznym. Masz teraz najniższy w całym cyklu poziom energii, i możesz odczuwać m.in. zmęczenie, poirytowanie, bóle podbrzusza, skłonność do płaczu, dolegliwości żołądkowe, oraz niechęć do kontaktów międzyludzkich. Często dochodzi także uczucie smutku, ponieważ menstruacja oznacza, że nie jesteś w ciąży.
Wiele z nas próbuje maskować te objawy słodyczami, kawą, alkoholem, lekami przeciwbólowymi, oraz ćwiczeniami na siłowni – staramy poczuć się lepiej i dodać sobie energii, ignorując nasz naturalny stan.
Tymczasem w wielu kulturach menstruacja od wieków uznawana była za stan duchowego wyciszenia i fizycznej izolacji od społeczeństwa. Oczywiście, zapewne nie masz czasu na spędzenie kilku dni w górskiej samotni. Możesz jednak wyłączyć radio, telefon, komputer i telewizor.
Wygospodaruj dziennie godzinę, pół, lub nawet kwadrans na to, aby pobyć sama ze sobą. Wsłuchaj się w siebie tak, jak słuchasz najlepszej przyjaciółki – życzliwie, z uwagą i bez osądzania. Co mówi Twoje ciało? Jakie myśli przechodzą Ci przez głowę? Jakie emocje odczuwasz? Zaakceptuj je wszystkie. Teraz jest czas na oczyszczenie i odpoczynek.
Ubierz się tak, aby nie było Ci ani zimno, ani gorąco. Jeśli jesteś zmęczona, usiądź, połóż się, zdrzemnij. Poczytaj budującą książkę, albo nie rób nic zupełnie. Odpoczynek jest najbardziej istotnym i najczęściej przez nas ignorowanym narzędziem redukującym stres. Dla kobiet starających się o dziecko jest on po prostu niezbędny, aby organizm mógł spełnić swą funkcję rozrodczą.
Jeśli odczuwasz skurcze podbrzusza, spróbuj spokojnego spaceru, lub krótkiej kąpieli (woda nie powinna być zbyt ciepła). Jeżeli masz wannę z hydromasażem, skorzystaj z niego. Jeśli nie, po prostu poruszaj wodę dłońmi tak, aby opływała Twoje podbrzusze i podstawę pleców.
Staraj się, aby wszystkie potrawy, które jesz miały co najmniej w temperaturę pokojową. Możesz mieć wielką ochotę na słodycze i kawę. Zrezygnuj z obu. Cukier i kofeina zaburzają gospodarkę hormonalną organizmu, a teraz właśnie rozpoczynasz nowy cykl hormonalny.
Zamiast tego zjedz pieczone dojrzałe jabłko lub pieczoną gruszkę z odrobiną cynamonu. Pij naturalnie bezkofeinową herbatę rooibos. Zawiera ona silne antyoksydanty, które działają przeciwstarzeniowo, przeciwzapalnie, i, jak wykazują badania na zwierzętach, mogą zwiększać potencjał rozrodczy (1). Herbatę rooibos kupisz w każdym większym sklepie spożywczym lub sklepie z herbatą.
Jeśli odczuwasz rozczarowanie, że po raz kolejny nie udało Ci się zajść w ciążę, pamiętaj – oto rozpoczyna się nowy cykl i odradza się Twoja płodność, a to jest powód do radości. Faza menstruacji to doskonały moment na przeprowadzenie medytacji płodności. Tutaj piszemy, jak ją przeprowadzić.
W kolejnym poście napiszemy jak redukować stres w fazie przedowulacyjnej.
BIBLIOGRAFIA
1. Juráni, M., Lamošová, D., Máčajová, M., Kostál, L., Joubert, E., Greksák, M., 2008. Effect of rooibos tea (Aspalathus linearis) on Japanese quail growth, egg production and plasma metabolites. British Poultry Science 49, 55-64.
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Faza 1. Menstruacja
W tej fazie cyklu organizm usuwa złuszczoną wyściółkę macicy, co objawia się krwawieniem miesięcznym. Masz teraz najniższy w całym cyklu poziom energii, i możesz odczuwać m.in. zmęczenie, poirytowanie, bóle podbrzusza, skłonność do płaczu, dolegliwości żołądkowe, oraz niechęć do kontaktów międzyludzkich. Często dochodzi także uczucie smutku, ponieważ menstruacja oznacza, że nie jesteś w ciąży.
Wiele z nas próbuje maskować te objawy słodyczami, kawą, alkoholem, lekami przeciwbólowymi, oraz ćwiczeniami na siłowni – staramy poczuć się lepiej i dodać sobie energii, ignorując nasz naturalny stan.
Tymczasem w wielu kulturach menstruacja od wieków uznawana była za stan duchowego wyciszenia i fizycznej izolacji od społeczeństwa. Oczywiście, zapewne nie masz czasu na spędzenie kilku dni w górskiej samotni. Możesz jednak wyłączyć radio, telefon, komputer i telewizor. Wygospodaruj dziennie godzinę, pół, lub nawet kwadrans na to, aby pobyć sama ze sobą. Wsłuchaj się w siebie tak, jak słuchasz najlepszej przyjaciółki – życzliwie, z uwagą i bez osądzania. Co mówi Twoje ciało? Jakie myśli przechodzą Ci przez głowę? Jakie emocje odczuwasz? Zaakceptuj je wszystkie. Teraz jest czas na oczyszczenie i odpoczynek.
Ubierz się tak, aby nie było Ci ani zimno, ani gorąco. Jeśli jesteś zmęczona, usiądź, połóż się, zdrzemnij. Poczytaj budującą książkę, albo nie rób nic zupełnie. Odpoczynek jest najbardziej istotnym i najczęściej przez nas ignorowanym narzędziem redukującym stres. Dla kobiet starających się o dziecko jest on po prostu niezbędny, aby organizm mógł spełnić swą funkcję rozrodczą.
Jeśli odczuwasz skurcze podbrzusza, spróbuj spokojnego spaceru, lub krótkiej kąpieli (woda nie powinna być zbyt ciepła). Jeżeli masz wannę z hydromasażem, skorzystaj z niego. Jeśli nie, po prostu poruszaj wodę dłońmi tak, aby opływała Twoje podbrzusze i podstawę pleców.
Staraj się, aby wszystkie potrawy, które jesz miały co najmniej w temperaturę pokojową. Możesz mieć wielką ochotę na słodycze i kawę. Zrezygnuj z obu. Cukier i kofeina zaburzają gospodarkę hormonalną organizmu, a teraz właśnie rozpoczynasz nowy cykl hormonalny.
Zamiast tego zjedz pieczone dojrzałe jabłko lub pieczoną gruszkę z odrobiną cynamonu. Pij naturalnie bezkofeinową herbatę rooibos. Zawiera ona silne antyoksydanty, które działają przeciwstarzeniowo, przeciwzapalnie, i, jak wykazują badania na zwierzętach, mogą zwiększać potencjał rozrodczy (1). Herbatę rooibos kupisz w każdym większym sklepie spożywczym lub sklepie z herbatą.
Jeśli odczuwasz rozczarowanie, że po raz kolejny nie udało Ci się zajść w ciążę, pamiętaj – oto rozpoczyna się nowy cykl i odradza się Twoja płodność, a to jest powód do radości. Faza menstruacji to doskonały moment na przeprowadzenie medytacji płodności. Tutaj piszemy, jak ją przeprowadzić.
W kolejnym poście napiszemy jak redukować stres w fazie przedowulacyjnej.
BIBLIOGRAFIA
1. Juráni, M., Lamošová, D., Máčajová, M., Kostál, L., Joubert, E., Greksák, M., 2008. Effect of rooibos tea (Aspalathus linearis) on Japanese quail growth, egg production and plasma metabolites. British Poultry Science 49, 55-64.
czwartek, 28 lipca 2011
Przyczyny niepłodności: Stres
Gdy bardzo pragniemy zajść w ciążę, a ona nie nadchodzi, czasem słyszymy "Musisz się zrelaksować to zaraz się uda!" Takie rady mogą irytować, ale jest w nich dużo prawdy.
Jak działa stres
Stres to fizjologiczna reakcja, która przygotowuje nasz organizm do obrony przed niebezpieczeństwem. Rytm serca przyspiesza się i podwyższa się ciśnienie krwi, zaś krążenie ogranicza się do organów niezbędnych dla przeżycia. To doskonała reakcja, gdy rzeczywiście grozi nam niebezpieczeństwo. Problem w tym, że często reagujemy stresem na bardzo przyziemne sytuacje, jak naglące terminy, korki uliczne, czy psoty naszych pociech. Nie potrafiąc kontrolować reakcji, obciążamy niepotrzebnie nasz organizm a przede wszystkim zmniejszamy szansę na upragnione maleństwo.
Stres powoduje nadprodukcję adrenaliny i kortyzolu, które hamują produkcję hormonu folikulotropowego (FSH) i luteinizującego (LH). To z kolei owocuje niższym poziomem hormonów: estrogenu i progesteronu, niezbędnych do zapłodnienia i implantacji. I tak, chroniczny stres może zupełnie zahamować owulację i miesiączkowanie, a u mężczyzn obniżyć poziom testosteronu, zmniejszając produkcję nasienia. Dodatkowo, ustawiczny stres obniża odporność, zwiększając ryzyko infekcji, a nawet alergii na nasienie. Dlatego badania wykazują, że kobiety często narażone na stres mają obniżone szanse na poczęcie i zwiększone ryzyko wczesnego poronienia. Na szczęście, badania na zwierzętach i ludziach pokazują także, iż niepłodność wywołana stresem jest odwracalna – wystarczy usunąć jej przyczynę!
Co możesz zrobić?
Poszukaj więc w swoim życiu źródeł chronicznego stresu. W dzisiejszym świecie jesteśmy otoczeni ciągłym natłokiem informacji i hałasu – telewizja i radio donoszą o kolejnych katastrofach, skandalach politycznych, i podwyżkach cen, komputer i komórka dźwięczą co chwila sygnałami nowych wiadomości od szefa, klientów, i znajomych. Takie środowisko wprawia nas w stan ciągłego czuwania i niepokoju, a organizm dostaje sygnał, że teraz nie czas na dziecko.
Spróbuj zwolnić tempa. Jeśli to możliwe, wybierz 1-2 pory w ciągu dnia na sprawdzanie poczty emailowej oraz SMS-ów w komórce. Postaraj się nie sięgać do komputera po pracy. Ogranicz telewizję i inne media, a jeśli już z nich korzystasz, staraj się oglądać przekazy pozytywne i budujące. Dobre, inspirujące książki są świetną alternatywą, która stymuluje mózg w łagodny sposób.
Problemy z zajściem w ciążę i niepłodność same w sobie są źródłem stresu, com może powodować błędne koło. Badania wykazują, jak pomocna jest w tych przypadkach praktyka uważności (ang. mindfulness). Jak piszą psycholodzy z projektu uważni.pl, „Uważność polega na rozwijaniu umiejętności pełnego skupiania uwagi na tym, co się dzieje tu i teraz, na tym czego teraz doświadczasz (na doznaniach, myślach i emocjach). Ćwiczenia uważności pomagają w odkryciu nawykowych wzorców myślenia, zachowania i odczuwania.” Więcej informacji o uważności i treningach uważności znajdziesz na stronie: www.uważni.pl.
Czy między Tobą, a Twoim partnerem wszystko układa się dobrze? Jeśli są między Wami częste konflikty, niedomówienia, czy ukryty żal, z pewnością zwiększają one poziom Waszego stresu. Warto wówczas odbyć kilka spotkań z psychoterapeutą specjalizującym się w terapii rodzinnej, lub terapii małżeństw i par. Na tej stronie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego znajdziesz wykaz rekomendowanych ośrodków w Polsce.
Zastanów się też, jak zwykle radzisz sobie z codziennym stresem. Czy próbujesz go zamaskować spędzając godziny na siłowni, pijąc kawę i alkohol, lub pocieszając się w lodówce? Zamiast tego, wygospodaruj pół godziny dziennie na medytację (tutaj piszemy, jak ją przeprowadzać), lub spokojny spacer w parku. Uprawiaj łagodny ruch fizyczny, jak spacery, joga, taniec, praca w ogrodzie. Pamiętaj, że zbyt forsowny wysiłek także jest źródłem stresu i może obniżać szanse na ciążę.
W kolejnym artykule napiszemy o tym, jakie zabiegi redukujące stres możesz zastosować w różnych etapach cyklu miesiączkowego.
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Jak działa stres
Stres to fizjologiczna reakcja, która przygotowuje nasz organizm do obrony przed niebezpieczeństwem. Rytm serca przyspiesza się i podwyższa się ciśnienie krwi, zaś krążenie ogranicza się do organów niezbędnych dla przeżycia. To doskonała reakcja, gdy rzeczywiście grozi nam niebezpieczeństwo. Problem w tym, że często reagujemy stresem na bardzo przyziemne sytuacje, jak naglące terminy, korki uliczne, czy psoty naszych pociech. Nie potrafiąc kontrolować reakcji, obciążamy niepotrzebnie nasz organizm a przede wszystkim zmniejszamy szansę na upragnione maleństwo.
Stres powoduje nadprodukcję adrenaliny i kortyzolu, które hamują produkcję hormonu folikulotropowego (FSH) i luteinizującego (LH). To z kolei owocuje niższym poziomem hormonów: estrogenu i progesteronu, niezbędnych do zapłodnienia i implantacji. I tak, chroniczny stres może zupełnie zahamować owulację i miesiączkowanie, a u mężczyzn obniżyć poziom testosteronu, zmniejszając produkcję nasienia. Dodatkowo, ustawiczny stres obniża odporność, zwiększając ryzyko infekcji, a nawet alergii na nasienie. Dlatego badania wykazują, że kobiety często narażone na stres mają obniżone szanse na poczęcie i zwiększone ryzyko wczesnego poronienia. Na szczęście, badania na zwierzętach i ludziach pokazują także, iż niepłodność wywołana stresem jest odwracalna – wystarczy usunąć jej przyczynę!
Co możesz zrobić?
Poszukaj więc w swoim życiu źródeł chronicznego stresu. W dzisiejszym świecie jesteśmy otoczeni ciągłym natłokiem informacji i hałasu – telewizja i radio donoszą o kolejnych katastrofach, skandalach politycznych, i podwyżkach cen, komputer i komórka dźwięczą co chwila sygnałami nowych wiadomości od szefa, klientów, i znajomych. Takie środowisko wprawia nas w stan ciągłego czuwania i niepokoju, a organizm dostaje sygnał, że teraz nie czas na dziecko.
Spróbuj zwolnić tempa. Jeśli to możliwe, wybierz 1-2 pory w ciągu dnia na sprawdzanie poczty emailowej oraz SMS-ów w komórce. Postaraj się nie sięgać do komputera po pracy. Ogranicz telewizję i inne media, a jeśli już z nich korzystasz, staraj się oglądać przekazy pozytywne i budujące. Dobre, inspirujące książki są świetną alternatywą, która stymuluje mózg w łagodny sposób.
Problemy z zajściem w ciążę i niepłodność same w sobie są źródłem stresu, com może powodować błędne koło. Badania wykazują, jak pomocna jest w tych przypadkach praktyka uważności (ang. mindfulness). Jak piszą psycholodzy z projektu uważni.pl, „Uważność polega na rozwijaniu umiejętności pełnego skupiania uwagi na tym, co się dzieje tu i teraz, na tym czego teraz doświadczasz (na doznaniach, myślach i emocjach). Ćwiczenia uważności pomagają w odkryciu nawykowych wzorców myślenia, zachowania i odczuwania.” Więcej informacji o uważności i treningach uważności znajdziesz na stronie: www.uważni.pl.
Czy między Tobą, a Twoim partnerem wszystko układa się dobrze? Jeśli są między Wami częste konflikty, niedomówienia, czy ukryty żal, z pewnością zwiększają one poziom Waszego stresu. Warto wówczas odbyć kilka spotkań z psychoterapeutą specjalizującym się w terapii rodzinnej, lub terapii małżeństw i par. Na tej stronie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego znajdziesz wykaz rekomendowanych ośrodków w Polsce.
Zastanów się też, jak zwykle radzisz sobie z codziennym stresem. Czy próbujesz go zamaskować spędzając godziny na siłowni, pijąc kawę i alkohol, lub pocieszając się w lodówce? Zamiast tego, wygospodaruj pół godziny dziennie na medytację (tutaj piszemy, jak ją przeprowadzać), lub spokojny spacer w parku. Uprawiaj łagodny ruch fizyczny, jak spacery, joga, taniec, praca w ogrodzie. Pamiętaj, że zbyt forsowny wysiłek także jest źródłem stresu i może obniżać szanse na ciążę.
W kolejnym artykule napiszemy o tym, jakie zabiegi redukujące stres możesz zastosować w różnych etapach cyklu miesiączkowego.
wtorek, 12 lipca 2011
Przyczyny niepłodności: Zespół policystycznych jajników (PCOS)
Co to jest PCOS
Zespół policystycznych jajników (ang. polycystic ovarian syndrome lub PCOS) to zespół zaburzeń hormonalnych i jedna z najczęstszych przyczyn braku owulacji, a tym samym niepłodności. Towarzyszy mu często niedomoga lutealna.
W wyniku PCOS, jajniki nie są w stanie wytworzyć w pełni dojrzałej komórki jajowej. Początkowo pęcherzyk Graafa rośnie i wytwarza płyn, jednak nie dochodzi do uwolnienia dojrzałego jaja. Pęcherzyki zamieniają się w cysty wypełnione płynem. Ponieważ nie wytwarzają one progesteronu, krwawienia miesięczne są nieregularne, a nawet mogą ustać całkowicie.
Cysty wydzielają też androgeny, męskie hormony, które dodatkowo hamują owulację, tworząc błędne koło. Niektóre kobiety z PCOS, obserwując u siebie wzrost hormonu luteinizującego (LH) myślą, że owulują normalnie, jednak skok LH powoduje u nich wzrost androgenów. Te zaś wysyłają mylące sygnały do układu hormonalnego, wywołując wzrost estrogenu i LH. Komórka jajowa tymczasem się nie uwalnia.
U niektórych pacjentek z PCOS owulacja występuje, lecz ma miejsce późno, co daje słabą jakość jajeczka. Jeżeli pacjentka taka zajdzie w ciążę, ryzyko poronienia jest wysokie. Niektóre osoby z PCOS nie reagują dobrze na leki hormonalne, a nawet, jeśli leki wywołają owulację, nie poprawiają one jakości komórki jajowej. U osób z PCOS jest też podwyższone ryzyko zespołu hiperstymulacji jajników, bo ich jajniki pokryte są dużą ilością niedojrzałych pęcherzyków.
Objawy PCOS
U niektórych osób PCOS przebiega bezobjawowo. Cykl miesiączkowy może być nieregularny, ale owulacja występuje. Takim osobom niejednokrotnie udaje się zajść w ciążę naturalnie, chociaż może im to zająć nieco dłużej, niż przeciętnie.
Większość kobiet z PCOS ma nieregularne miesiączki, owłosienie w niepożądanych miejscach (twarz, podbrzusze, klatka piersiowa), oraz trądzik.
50% osób z PCOS cierpi na nadwaga lub otyłość, z tendencją do tycia wokół brzucha (kształt jabłka). Problemy z wagą wynikają tu z insulinoodporności, czyli zaburzenia w przemianie cukrów na energię.
Konsekwencją PCOS jest też wysoki poziom lipidów we krwi (w tym cholesterolu) i podwyższone ryzyko chorób serca w późniejszym wieku.
Leczenie ginekologiczne
Po zdiagnozowaniu PCOS, lekarz ginekolog może przepisać niską dawkę leku stymulującego jajniki (cytrynian klomifenu/clomid/clostibegyl), a także leki regulujące poziom glukozy we krwi, takie, jak metformina (Glucophage®, Gluformin®, Metforatio®, Metformax®, Metformin®, Siofor). Lekarz powinien też monitorować poziom estrogenu w trakcie trwania cyklu, aby zorientować się, jak organizm reaguje na leczenie. Ponadto możliwy jest zabieg nakłucia lub nacięcia pogrubionej w wyniku PCOS osłonki jajników.
Co możesz zrobić sama
Zachowaj optymalną wagę ciała. Jeżeli masz nadwagę – schudnij. Poniżej zamieszczamy kalkulator wskaźnika BMI, który powie Ci, czy Twoja waga jest prawidłowa:
Ogranicz węglowodany. Mimo, iż zdrowe węglowodany, takie, jak produkty pełnoziarniste są istotnym składnikiem diety, u osób z PCOS zalecamy dietę o obniżonej zawartości węglowodanów, a podwyższonej ilości białka (chude mięso, ryby, warzywa strączkowe).
Unikaj śmieciowego jedzenia i toksyn. Należy zupełnie ograniczyć słodycze, wysoko przetworzoną żywność (w tym białe pieczywo i ciasta), unikać kawy, alkoholu, i papierosów (także towarzystwa osób palących).
Bądź aktywna fizycznie. Codzienny ruch (na przykład pół godziny szybkiego marszu) jest niezwykle istotny przy PCOS.
Minimalizuj stres, gdyż promuje on wydzielanie testosteronu – ćwiczenia jogi, regularna medytacja, a nawet ciepłe kąpiele doskonale w tym pomogą.
Spróbuj akupunktury. Jest ona bardzo pomocna przy PCOS, gdyż normalizuje wydzielanie hormonów i pracę jajników. Badania przeprowadzone w Europie na kobietach z PCOS wykazują, że u jednej trzeciej z nich w wyniku akupunktury powróciła regularna owulacja. Więcej o akupunkturze przeczytasz TUTAJ.
Jedz cynamon. Zmniejsza on insulinoodporność. Można przyjmować 3-6 łyżeczek do herbaty dziennie, razem z posiłkami lub napojami.
Oprócz warzyw i owoców, przyjmuj suplementy diety zawierające antyoksydanty, np. preparat femifertil™. Antyoksydanty redukują stany zapalne, które mogą pogarszać objawy PCOS.
CZYTAJ WIĘCEJ >>
Zespół policystycznych jajników (ang. polycystic ovarian syndrome lub PCOS) to zespół zaburzeń hormonalnych i jedna z najczęstszych przyczyn braku owulacji, a tym samym niepłodności. Towarzyszy mu często niedomoga lutealna.
W wyniku PCOS, jajniki nie są w stanie wytworzyć w pełni dojrzałej komórki jajowej. Początkowo pęcherzyk Graafa rośnie i wytwarza płyn, jednak nie dochodzi do uwolnienia dojrzałego jaja. Pęcherzyki zamieniają się w cysty wypełnione płynem. Ponieważ nie wytwarzają one progesteronu, krwawienia miesięczne są nieregularne, a nawet mogą ustać całkowicie.
![]() |
| Zdjęcie USG policystycznego jajnika |
Cysty wydzielają też androgeny, męskie hormony, które dodatkowo hamują owulację, tworząc błędne koło. Niektóre kobiety z PCOS, obserwując u siebie wzrost hormonu luteinizującego (LH) myślą, że owulują normalnie, jednak skok LH powoduje u nich wzrost androgenów. Te zaś wysyłają mylące sygnały do układu hormonalnego, wywołując wzrost estrogenu i LH. Komórka jajowa tymczasem się nie uwalnia.
U niektórych pacjentek z PCOS owulacja występuje, lecz ma miejsce późno, co daje słabą jakość jajeczka. Jeżeli pacjentka taka zajdzie w ciążę, ryzyko poronienia jest wysokie. Niektóre osoby z PCOS nie reagują dobrze na leki hormonalne, a nawet, jeśli leki wywołają owulację, nie poprawiają one jakości komórki jajowej. U osób z PCOS jest też podwyższone ryzyko zespołu hiperstymulacji jajników, bo ich jajniki pokryte są dużą ilością niedojrzałych pęcherzyków.
Objawy PCOS
U niektórych osób PCOS przebiega bezobjawowo. Cykl miesiączkowy może być nieregularny, ale owulacja występuje. Takim osobom niejednokrotnie udaje się zajść w ciążę naturalnie, chociaż może im to zająć nieco dłużej, niż przeciętnie.
Większość kobiet z PCOS ma nieregularne miesiączki, owłosienie w niepożądanych miejscach (twarz, podbrzusze, klatka piersiowa), oraz trądzik.
50% osób z PCOS cierpi na nadwaga lub otyłość, z tendencją do tycia wokół brzucha (kształt jabłka). Problemy z wagą wynikają tu z insulinoodporności, czyli zaburzenia w przemianie cukrów na energię.
Konsekwencją PCOS jest też wysoki poziom lipidów we krwi (w tym cholesterolu) i podwyższone ryzyko chorób serca w późniejszym wieku.
Leczenie ginekologiczne
Po zdiagnozowaniu PCOS, lekarz ginekolog może przepisać niską dawkę leku stymulującego jajniki (cytrynian klomifenu/clomid/clostibegyl), a także leki regulujące poziom glukozy we krwi, takie, jak metformina (Glucophage®, Gluformin®, Metforatio®, Metformax®, Metformin®, Siofor). Lekarz powinien też monitorować poziom estrogenu w trakcie trwania cyklu, aby zorientować się, jak organizm reaguje na leczenie. Ponadto możliwy jest zabieg nakłucia lub nacięcia pogrubionej w wyniku PCOS osłonki jajników.
Co możesz zrobić sama
Zachowaj optymalną wagę ciała. Jeżeli masz nadwagę – schudnij. Poniżej zamieszczamy kalkulator wskaźnika BMI, który powie Ci, czy Twoja waga jest prawidłowa:
Ogranicz węglowodany. Mimo, iż zdrowe węglowodany, takie, jak produkty pełnoziarniste są istotnym składnikiem diety, u osób z PCOS zalecamy dietę o obniżonej zawartości węglowodanów, a podwyższonej ilości białka (chude mięso, ryby, warzywa strączkowe).
Unikaj śmieciowego jedzenia i toksyn. Należy zupełnie ograniczyć słodycze, wysoko przetworzoną żywność (w tym białe pieczywo i ciasta), unikać kawy, alkoholu, i papierosów (także towarzystwa osób palących).
Bądź aktywna fizycznie. Codzienny ruch (na przykład pół godziny szybkiego marszu) jest niezwykle istotny przy PCOS.
Minimalizuj stres, gdyż promuje on wydzielanie testosteronu – ćwiczenia jogi, regularna medytacja, a nawet ciepłe kąpiele doskonale w tym pomogą.
Spróbuj akupunktury. Jest ona bardzo pomocna przy PCOS, gdyż normalizuje wydzielanie hormonów i pracę jajników. Badania przeprowadzone w Europie na kobietach z PCOS wykazują, że u jednej trzeciej z nich w wyniku akupunktury powróciła regularna owulacja. Więcej o akupunkturze przeczytasz TUTAJ.
Jedz cynamon. Zmniejsza on insulinoodporność. Można przyjmować 3-6 łyżeczek do herbaty dziennie, razem z posiłkami lub napojami.
Oprócz warzyw i owoców, przyjmuj suplementy diety zawierające antyoksydanty, np. preparat femifertil™. Antyoksydanty redukują stany zapalne, które mogą pogarszać objawy PCOS.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


